Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
2. Mama
Jestem mamą. Na serio: Jestem MAMĄ! Ale spokojnie Sauro. Wytłumacz wszystko ludziom. Wdech, wydech, wdech. Wydech, wydech! Oddychaj! A więc to było tak:
razem z Tsunade wracałyśmy z bardzo ciężkiego treningu (ledwo szłam!). Nagle przed nami pojawiła się mała dziewczynka miała gdzieś tak 7 lat. Tsunade jako Hokage szybko zainteresowała się małą.
- Gdzie jest twoja mama? - Zapytała słodkim głosem o który jej nie posądzałam.
- Nie mam mamy. - Dziewczynka była wychudzona i miała stare i brudne ubrania. jej wypowiedz miała poparcie u mnie. I to wielkie. Niestety ale te właśnie słowa skazały mnie na wieczną karę i zostanie mamą.
- Nie? Sakuro weź ją na ramen i połóż spać u siebie. Wieczorem do was zajrzę. - to był jej zwykły ton do wydawania poleceń. Szczerze to wolałam ten słodki. Ale to właśnie on mnie wkopał w macierzyństwo. Dlaczego?! Bo mała rzuciła sie na mnie i mnie mocno uściskała. O mało mnie nie udusiła!
- Mamusiu... - I co wy na to?! na dodatek gdy mały potwór mnie puścił nie było już nigdzie Tsunade. Zostawiła mnie samą z dzieckiem. Co ja mam z nią zrobić?
- Yyy... Jak masz na imię? - Zapytałam z czystej ciekawości. Przyjrzałam się dokładniej potworowi, miała duże niebieskie oczy i długie czarne włosy. Policzki miała zaróżowione ze szczęścia i podniecenia.
- Yuki. Chyba Yuki. Tak mówił do mnie wujek. - Odparła zastanawiając się. Wyglądała przy tym bardzo zabawnie więc się roześmiałam. Nie Sakuro! Nie przyzwyczajaj się do mniej! Nie wolno ci!
- Gdzie jest twój wujek?
- Umarł. Rok temu. - Zasmuciła się. Machinalnie ją przytuliłam. Wczepiła się we mnie i nie chciała puścić. Co za potwór! Próbowałam odkleić ją od siebie wszystkimi sposobami. Nie udało się. Zrezygnowana podniosłam się, Yuki dalej trzymała się mnie kurczowo.
- Chcesz coś zjeść?
- Tak. - Złapałam ją mocno by nie spadła ze mnie i powoli ruszyła alejką do budki z ramen. Po drodze opowiadałam jej o Konoha-Gurke i o różnych miejscach. Droga minęła nam bardzo szybko, Yuki była bardzo zainteresowana wioską liścia. Podobało jej się tutaj.
- Z jakiej wioski jesteś? - Bo, że nie była z Konohy widać było na pierwszy rzut oka.
- Z Suny. tam jest tak dużo piasku. Byłaś tam kiedyś?
- Byłam duzo razy. Przyjaxnie się z Gaarą. Jak tu się znalazłaś?
- Sama przyszłam. Wujek mówił, ze mam tu gdzieś rodzinę więc kiedy umarł to przyszłam jej poszukać. - Przed nami leżały dwie miski z ramen. Yuki w ekspresowym tempie pożarła swoją. Widząc jej apetyt podsunęłam jej moją miskę. Bardzo się zdziwiła gdy to zrobiłam.
- Mogę zjeść twoje ramen? - Uśmiechnęłam sie na potwierdzenie, ciągle zdziwiony potwór zaczął jeść moje ramen. Nie odezwała się ale gdy podniosła twarz by na mnie spojrzeć zauważyłam, że się szeroko uśmiecha. Trafiło mnie. Polubiłam to dziecko. I przyrzekam, że pomogę znaleźć jej rodzinę. Przeszukam każdy skrawek wioski ale ją znajdę!
sakura 21/03/2008 13:07:43 [
Powrót]
Skomentuj
A Ty mi ostatnio robiłaś wykład na temat różowych blogów :)) Nocie Boskie, bloguś sliczny Podrawiam i buziaczki :*:*
Akari 23/03/2008 21:24:23
| brak www IP: 79.163.96.193
Ohayo!
Bardzo ciekawy blog.
Super szablon. Naprawdę booski. Lubię fotki z Ipodami ^_^
Nota interesująca. Tylko trochę krótka. No, ale nie przyszłam tu się czepiać! ;) Bardzo mi się podoba.
Tak trzymaj!
Będę wpadać: daj znać o nowych nociach, oki?
a teraz zapraszam cię na:
http://nasz-sekret.blog4u.pl
mam skrytą nadzieję, że zerkniesz.
Ps. jesteś w ulubionych
Saku-Gaa 21/03/2008 18:20:04
| brak www IP: 82.139.7.119